Uważam, że prasa kobieca jest wybitnie żenująca, o ile nie ma się większych wymagań niż chęć obejrzenia ładnych zdjęć. W tym miesiącu wyjątkowo skusiłam się na 4 tytuły.
"Elle"
Oprócz ładnej okładki i świetnej fotosesji retro (powyżej) nie znalazłam tam nic godnego zainteresowania. Żenujące felietony o niczym (o bieganiu; o tym, co kobieta potrafi zrobić dla seksu; o tym, że popularne porzekadła są durne), na co drugiej stronie reklamy wysokopółkowych ubrań. Modelowa czytelniczka "Elle" to oczywiście wyemancypowana pracownica biura w szpilkach, którą stać na te wszystkie reklamowane ubrania i zabiegi upiększające. Miałam rację, myśląc przy zakupie, że ja tej gazety nie będę czytać, a oglądać. Polecam wzrokowcom.
"Party Style" i "Hot"
"Party Style" to wydanie specjalne plotkarskiego dwutygodnika na poziomie pudelek.pl. Mimo to wersję o modzie kupiłam chętnie, gdyż lubię podpatrywać styl znanych kobiet. Tym razem skusił mnie artykuł o... Dodzie, a raczej o jej stylu i zawartości garderoby. Długo szukałam zdjęć jej zestawu ze spódnicą maksi i wiankiem na głowie, a w tej gazecie pojawiło się to i parę innych, równie rewelacyjnych. Jestem nimi zachwycona (a swoją drogą przeraża mnie napuchnięta twarz piosenkarki):
Jeśli chodzi o "Hot", to lubię to czasopismo. Mogę je oglądać na okrągło, często wracam do starych numerów. Bardzo lubię ostatnie strony z dodatkami. Nie ma tam nic do poczytania, za to ubrania prezentowane na stronach "Hot" są dla mnie skarbnicą inspiracji.
"Newsweek Polska"
Niemodowo, ale do poczytania. Byłam bardzo ciekawa wywiadu z Palikotem, bo zarówno na PO, jak i na PiS, mam alergię. Gdybym mogła sobie pozwolić na nieograniczone wydatki na prasę, kupowałabym "Politykę", "Newsweek", "Przekrój", "Bluszcz". Czasem można spotkać mnie w Empiku, gdy poczytuję prasę publicystyczną. ;) Archiwalne artykuły są też na stronach internetowych poszczególnych czasopism.
Ogłoszenia parafialne:
Przypominam o moich aukcjach KLIK!
Niedługo obrona pracy magisterskiej... W niedługim czasie dodam post na ten temat, a tymczasem cicho sza. Na razie czeka mnie kilka wieczorów z książkami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz: