25.3.12

MŁODY B...URZUM

Pół roku temu, po trudnych dla mnie przeżyciach, odbiło mi na pewnym punkcie. Zaczęłam sobie słuchać - tym razem aktywnie - brzydkiej muzyki.
Nie będę tutaj opisywać, kim jest Varg Vikernes. Oszczędzę mocnych wrażeń. Jedno jest pewne - gdy był młody, był szalenie przystojny. Dziś już nie jest, ale muzykę tworzy świetną.





Marzy mi się taki T-shirt:



źródło: rockmetalshop.pl

18.3.12

CZARNA WIOSNA

"A wiosną - niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę."








Moda to pierdoła. Na ciele są lumpy, pod lumpami ciało, pod ciałem wieczny kłopot - człowiek.


ramoneska - Bershka
chusta - H&M
tunika - Denim CO (lump)
basic top - Denim CO (lump)
legginsy - no name
buty - New Look (nowe, lump)
pasek - lump
bransoletki - KappAhl, Yves Rocher
kolczyki - Bijou Brigitte
naszyjnik - staroć, z gazety
torebka-worek, której nie widać - lump

14.3.12

CO TO JEST SZAFIARKA?

Słowo "szafiarka" nabiera nowego, szczególnego znaczenia, gdy tata otwiera szafę ze swoimi roboczymi ciuchami.
Szafiarka wprowadza tam nowy (nie)ład.
Poznajcie Maję, moje ukochane stworzonko na czterech nóżkach.


6.3.12

ZABLUSZCZOWANA

Powróciłam, tadaaam!
Zimno było. Blog pełną parą ruszy wiosną (jak już wcześniej pisałam, być może przeniosę go pod inny adres).





Śnieżynkowy płaszczyk był jałowy. Wyciągnęłam zeń biały pasek i wymieniłam go na pasek na talię z nitami i ćwiekami. Świetnie teraz koresponduje z ćwiekowanymi botkami i czernią, którą uwielbiam. A że zamek i guziki? Z daleka to nie razi.
Ostatnie zdjęcie przedstawia dłuższą bluzkę upolowaną w lumpie - mam ją dziś na sobie.

płaszcz - Tally Weijl (kupiony w 2010 r.)
pasek - sh
kapelusz - Tally Weijl (kupiony w 2010 r.)
lakierowana torba Heidi - Avon
spodnie - stare z szafy
buty - zwykły obuwniczy
rogi - sh :)))
tunika w róże - sh Denim&CO

4.3.12

FENIKS Z POPIOŁÓW

Już niedługo - reaktywacja!
Przez ostatnie miesiące nie miałam ani czasu, ani ochoty na redagowanie własnego bloga - redagowałam cudze strony internetowe, ale nie było to fajne i na szczęście już się skończyło.
Zdałam sobie też sprawę z tego, że oprawa graficzna i materiał ilustracyjny zawarty tutaj woła o pomstę do nieba. Wraz z nadejściem wiosny wyłonię się z mojego pałacu z wielkiej płyty z połyskliwą tapetą w kwiatki. Wyjdę na powietrze - zieloną trawę lub zaszyję się w zadymionych mrocznych piwnicach na koncertach rockowych i metalowych kapel.
Dużo się zmieniło. Wreszcie mam swój styl. Ubieram się najczęściej na czarno, przez czas przerwy zgromadziłam sporo ubrań w określonej stylistyce - oczywiście pozostałam wierna lumpeksom, bo nawet gdy pracowałam, żal mi było czasu i pieniędzy na chodzenie po normalnych sklepach. Co ja na to poradzę, że najlepszy lumpeks w Poznaniu mam 5 minut pieszo od uczelni? :) Podczas wyprzedaży nie znalazłam żadnych wymarzonych ubrań oprócz skórzanej sukienki z New Yorkera i koronkowej spódnicy z H&M-u. To w lumpeksach nałowiłam kilogramy wymarzonej odzieży. :) Czasem korzystałam też z Allegro.

Za chwilę przyjdzie moja fotograf, podziałamy więc ze zdjęciami. :)

WAŻNE: Nie wykluczam, że w najbliższym czasie założę nowy blog, gdyż nie utożsamiam się już z wieloma archiwalnymi notkami.