14.1.12

ŻYJĘ, ŻYJĘ

Hah, ostatni post był 5 grudnia, bo...
Od miesiąca pracuję. Zaprawdę powiadam, każdego dnia wstaję, gdy jest ciemno - o 6.10, a wracam o zmroku, najwcześniej po godz. 17. Mój dzień to praca i sen. Musiałam pożegnać się lumpeksowaniem, a pogodzić z zarabianiem.
Przez ostatnie tygodnie bardzo zmieniło się moje spojrzenie na własne zainteresowania i osobowość. Nie wiem, czy chcę to upubliczniać.
Wczoraj udałam się na tzw. wyprzedaże, więc może coś pokażę.
(Te rymy same mi wychodzą).:)