15.9.11

MAŁA BIAŁA, CO JĄ SOCHA MIAŁA

Zdaję sobie sprawę z tego, że mojemu blogowi daleko jest do profesjonalizmu. Chciałabym częściej zamieszczać tutaj zdjęcia swoich codziennych ubiorów, jednak czas wakacyjny spędzałam na studenckim pustkowiu - wielokrotnie wspominana praca wieńcząca 5 lat studiów była dla mnie priorytetem. Wychodząc z domu i spotykając się ze znajomymi, nie miałam już ochoty na fotografowanie.
Wiosną, gdy zobaczyłam Małgorzatę Sochę w białej sukience, zapragnęłam mieć białą princeskę i to już. Znalazłam w komputerze swoje zdjęcia w sukience kupionej w sh zupełnie bez sensu, do której nie jestem przekonana. Ocenicie? Doradzicie?

Ta sukienka jest zdecydowanie za długa i chyba za szeroka. Pasek i koronkowy kołnierzyk dodałam sama. W rzeczywistości sukienka wygląda mniej więcej tak:


Co sądzicie? Szczerze. :P

5 komentarzy:

  1. Kochana, sukienka jest super! Naprawdę wspaniały łup :) Ja bym ją tylko skróciła i w zależności od nastroju raz zakładała kołnierzyk (wtedy już bym nie zakładała paska i pozostawiła ją trochę workowatą :P), a raz pasek - wtedy będzie bardzo klasyczna i elegancka, a takie rzeczy zawsze są potrzebne w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio ciągle przeglądam moje dwie szafy (w domu i w Poznaniu) i zastanawiam się nad wieloma rzeczami. Tę sukienkę chyba rzeczywiście skrócę i zostawię na przyszłość. Czy wiesz, że kiedyś WYRZUCIŁAM spodnie we wzorek flagi Ameryki? Do dziś nad tym ubolewam. Takie:

    http://golf.about.com/od/golfersmen/ig/Ian-Poulter-Clothing/Ian-Poulter-Clothing-20.htm

    Tylko je obciąć i miałabym coś szałowego do ramoneski.
    Mam nadzieję, że z tą sukienką nie uczynię podobnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam trochę rzeczy w których nie chodzę, ale już przekonałam się, że nie warto wszystkiego wyrzucać, bo za jakiś czas może się przydać :D

    Link niestety nie przekierowałam mnie do spodni, co nie zmienia faktu, że aż ścisnęło mnie w żołądku na samą myśl :D Taki skarb wyrzucić, oj, oj :D

    Sukienki nie wywalaj! Naprawdę może Ci się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. skrócić, może zwęzić, inny pasek i jest cudo!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, zaraz zbieram się na pociąg.
    Nie warto wyrzucać, masz rację. Takie rzeczy można przecież przechowywać w pudle z Ikea na szafie/w kącie. Teraz wyrzucać będę jedynie rzeczy totalnie niemodne i zniszczone (choć bardzo dbam o ciuchy). Co nieco (za małe) można wystawić na Allegro.

    Wyobraź sobie, że te amerykańskie spodnie miały jedną nogawkę w biało-czerwone paski, a drugą granatową w gwiazdki. ;( W google grafika będą, wpisz "american flag trousers ".
    Jest jedna mała nadzieja na ich uratowanie. Niepotrzebne rzeczy pakowałam w worki i wyniosłam na strych, w którym rządzi mój brat. 1 worek mi zaginął (nie przypominam sobie, bym go wynosiła do kontenera). Może jeszcze gdzieś jest? Chociaż w to wątpię, prędzej brat "wyręczył" mnie w wyrzuceniu.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz: