Moda to pierdoła. Na ciele są lumpy, pod lumpami ciało, pod ciałem wieczny kłopot - człowiek.
ramoneska - Bershka
chusta - H&M
tunika - Denim CO (lump)
basic top - Denim CO (lump)
legginsy - no name
buty - New Look (nowe, lump)
pasek - lump
bransoletki - KappAhl, Yves Rocher
kolczyki - Bijou Brigitte
naszyjnik - staroć, z gazety
torebka-worek, której nie widać - lump
Bardzo rockowy i zbuntowany strój, no bo przecież sama mówisz, że nie człowiek - bo człowiek nie ma nic do ubioru, pod ubiorem tylko ciało, jeśli dobrze rozumiem :) Nie chcesz być oceniana przez to, co nosisz? Jeśli tak, to popieram to :) Jeżeli (podkreślam jeżeli ;)) podobałyby mi się białe kozaczki, to nie chciałabym ubierając ich stawać się pustą lalą z automatu. Po zdjęciach i po tym co piszesz i pokazujesz powiedziałabym, że twarz anioła a w środku wszystko krzyczy ;)
OdpowiedzUsuńPoczątkowy cytat dość smutny...
... bo jest smutno.
OdpowiedzUsuńNa co dzień wyglądam mniej bezkompromisowo. Myślę, że jak na mnie - przesadziłam z czernią, z drugiej strony - odzwierciedla u mnie ostatnią "radość" życia. Nieco nadwątloną "radość". Wkleiłam też kawałek Burzum, który wspaniale komponuje się z tym nadwątleniem.
Ludzie w dzisiejszych czasach wstydzą się pokazywać, że nie czują się najlepiej. Żyjemy z kulturze uciech. A ja - po wielu tłustych latach, mam chude, więc mimo podeszłego wieku 24,5 lat, nadal buntuję się jak nastolatka. :)
Twarz anioła - pomyślę nad tym. :P