19.10.11

INDYFERENTYZM

Wszystko stało mi się obojętne. Rozregulowany sen, przeglądanie pierwszych ogłoszeń w sprawie pracy. Owoc?
"Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie: CV (wraz z podaniem informacji o stopniu niepełnosprawności i standardowym dopiskiem: „wyrażam zgodę...”), listu motywacyjnego oraz przykładowego tekstu na dowolny temat."  Gdyby ktoś porządnie zepchnął mnie ze schodów w Coll. Maius, mogłabym zostać copywriterem. A tak to sobie studiuję dalej w nadziei na skuteczne poturbowanie się. Taki czarny humor mam.
Powyższy komentarz obrazuje mój aktualny stosunek do rzeczywistości. Z modą jest podobnie. Odkopałam dziś stare zdjęcia wykonane kamerą internetową. Chcę zapełnić nimi blogową pustkę. Wszystkie fotki, oprócz ostatniej, pochodzą jeszcze z czasów erasmusowych, stąd skromna sceneria w pokoju.






 ubrania - większość z lumpa, buty F&F; możecie mi nie wierzyć, ale golf z krótkim rękawem jest marki DKNY - znaleziony w lumpie
Taki styl miałam (mam?) na co dzień.

1 komentarz:

  1. Nie martw się, ja też jestem wszystkim zniechęcona i zmęczona. Na nic nie mam czasu i ochoty.
    A jeżeli chodzi o pracę, to rozumiem co czujesz. Miałam dokładnie to samo. Teraz historia pewnie się powtórzy, bo chcę zmienić pracę.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz: